Lexus LFA – nieznana historia supersamochodu

04-10-2017

Lexus LFA – nieznana historia supersamochodu

W historii motoryzacji powstał niejeden supersamochód. Z wieloma takim projektami wiążą się niesamowite historie. Jednak nawet na tym tle wyróżnia się Lexus LFA, auto wyprodukowane w jedynie 500 egzemplarzach, które niemal od razu stało się legendą dróg i torów.

Wnętrze Lexusa LFA
Wnętrze Lexusa LFA

Pierwszy projekt powstał w barze

Był luty, dzień na wyspie Hokkaido chylił się ku końcowi. Na torze Shibetsu właśnie zakończyła się sesja testowych przejazdów. W barze zgromadziła się grupa inżynierów Lexusa, komentujących wyniki. Wśród nich był m.in. Haruhiko Tanahashi, człowiek odpowiedzialny za opracowanie legendarnej Toyoty Celica GT-Four. W pewnym momencie inżynier stwierdził, że skoro dysponują torem testowym, to dlaczego nie stworzyć rasowego supersamochodu? Szczęśliwie dla powodzenia projektu Tetsuo Hattori, przełożony Haruhiko, przystał na ten pomysł. Za pierwszą deskę kreślarską posłużył barowy stolik i leżąca na nim serwetka.

Największym problemem nie było jednak skonstruowanie samochodu, a namówienie zarządu do zainwestowania góry pieniędzy w rozwój koncepcji, która powstała w barze. Z pomocą przyszedł Hiromu Naruse, instruktor wyczynowej jazdy Akio Toyody, wnuka założyciela koncernu i wielkiego fana sportowej jazdy. Akio Toyoda, obecnie prezydent Toyota Motor Corporation, a wówczas jedynie dyrektor zagranicznego oddziału Toyoty, wziął na swoje barki zadanie przekonania szefostwa do poparcia inicjatywy. Udało się, projekt o roboczej nazwie P280 uzyskał konieczne warunki do rozwoju.

Rozłożenie masy w supersportowym Lexusie wynosi Rozłożenie masy w supersamochodzie Lexusa wynosi 48:52
Rozłożenie masy w supersportowym Lexusie wynosi 48:52

Optymalne rozłożenie masy supersamochodu

W opracowywanie auta, które miało później wyjechać na drogi jako Lexus LFA, Naruse, szef zespołu kierowców testowych koncernu, zaangażował się osobiście. Zwrócił uwagę, by silnik auta umieścić z przodu, lecz przesunąć go nieco bliżej tyłu. Cel był prosty – optymalne rozłożenie masy pomiędzy osiami. To zaś miało skutkować lepszym prowadzeniem supersamochodu Lexusa.

Rozpoczęły się testy na torze Shibetsu. W lipcu 2000 roku inżynierowie stanęli przed wyborem serca auta. Ostatecznie zdecydowano się na silnik V10. Widlasta dziesiątka jest bardziej dynamiczna od jednostki V8, a jednocześnie lżejsza od motoru w układzie V12. Przez rok prac w znajdujących się w Toyota City zakładach Motomachi opracowano pierwszy prototyp, gotowy do prób na torze. Początkowo rozważano wykonanie nadwozia auta z kompozytów zbrojonych włóknem węglowym, tzw. CFRP (ang. Carbon Fibre Reinforced Plastic). Wspomniana technologia okazała się jednak zbyt droga, a konstruktorów goniły terminy, więc zdecydowano się na wykorzystanie sprawdzonego aluminium. Wykonany właśnie z tego lekkiego metalu prototyp zaprezentowano w 2005 roku w Detroit, pod nazwą Lexus LF-A.

LFA wyposażono w silnik V10 o mocy 560 KM
LFA wyposażono w silnik V10 o mocy 560 KM

Nadwozie z kompozytów i silnik V10

Ostatecznie nadwozie auta nie zostało jednak wykonane z aluminium. Testy na Północnej Pętli toru Nürburgring pokazały, że samochód jest zbyt ciężki, by jego osiągi zadowalały konstruktorów. Przeprowadzone obliczenia wskazały, że zmiana nadwozia na wykonane z kompozytów pozwoli zaoszczędzić 100 kg. Ostatecznie na drogi wyjechały więc auta z lżejszą konstrukcją.

Produkcyjną wersję Lexusa LFA zaprezentowano Na Tokyo Motor Show 2009. Pod maskę trafił silnik V10 o pojemności 4,8 l i mocy 560 KM. Cenę supersamochodu ustalono na ponad 350 tysięcy dolarów. Pomimo tak wysokiej kwoty, zamówienia zaczęły spływać bardzo szybko.

Lexusa LFA Nürburgring Package ma jeszcze lepsze osiągi
Wersję Nürburgring Package stworzono z myślą o jeszcze lepszych osiągach

Lexus LFA Nürburgring Package

Niezwykłe auto Lexusa powstało także w jeszcze bardziej wyczynowej wersji Nürburgring Package. Moc auta wzrosła do 571 KM, wyposażono je również w ulepszoną skrzynię biegów, zmieniającą przełożenia w czasie 0,05 sekundy, zmodyfikowane zawieszenie i bardziej aerodynamiczne nadwozie. Japoński kierowca wyścigowy Akira Iida pokonał nim Nordschleife z czasem 7:14,64.

Dysponując tak zaawansowanym technicznie pojazdem, trudno było oprzeć się pokusie startów w wyścigach. W efekcie LFA zaczął startować w zawodach, niejednokrotnie wygrywając w swojej klasie. W wyścigu 24 Hours Nürburgring za kierownicą zasiadł kierowca o pseudonimie Morizo, czyli sam Akio Toyoda.

Lexusa LFA produkowano przez zaledwie dwa lata. Egzemplarz numer 500, w wersji Nürburgring Package, zjechał z taśmy produkcyjnej 14 grudnia 2012 roku. Wartość tego samochodu jest aktualnie szacowana na 7 milionów dolarów. To cena 12 razy większa, niż w momencie opuszczenia fabryki.

Chociaż od końca produkcji tego wyjątkowego Lexusa minęło niespełna pięć lat, auto już teraz ma status motoryzacyjnej legendy. Niech potwierdzeniem tego będą słowa zawsze krytycznego Jeremy’ego Clarksona: „Jeśli ktoś zaproponowałby mi wybranie jakiegokolwiek samochodu, który kiedykolwiek zbudowano, chciałbym granatowego Lexusa LFA”.

© 2017, MOTORSPORT.info.pl